Nr. rachunku bankowego do wpłat:

 51 8200 0008 2001 0011 5544 0001
             BS Krasnystaw, o/Gorzków

 

mapa cmentarz

wypis z rejestru gruntów

Jednym z najwybitniejszych i najbardziej utalentowanych przedstawicieli artystycznego, ludowego kowalstwa na Lubelszczyźnie jest Edward Bychawski z Borowa.

BYCHAWSKI_EDWARD.png
      Urodził się w 1905 r. w Małochwieju Dużym. Wczesne dzieciństwo spędził w Lublinie, gdzie jego ojciec pracował w fabryce maszyn rolniczych Moritza. Brak środków na utrzymanie rodziny zmusił go jednak do wyjazdu do Ameryki w 1914 r. z której już nigdy miał nie powrócić. Edward Bychawski jako 9 letni chłopiec został wcielony do carskiej armii, zgodę wyraziła matka, znajdująca się w skrajnie trudnej sytuacji materialnej. W czasie pierwszej wojny światowej chłopiec służył w formacjach pomocniczych. Do jego obowiązków należało m. in. zbieranie drewna, rozpalanie ogniska, gotowanie „czaju” żołnierzom.

Po zakończeniu wojny Bychawski powrócił do rodzinnej wioski. Nie miał własnej ziemi i cały czas musiał szukać nowych źródeł utrzymania. Uczył się zawodu u stolarza i kowali. W tej drugiej dziedzinie nauki pobierał m. in. u swojego wuja – Stanisława Pawłowskiego.  „…byłem niespokojnym duchem – nigdzie nie zagrzałem długo miejsca. Jak zobaczyłem, że kowal umie tylko naprawić pług i podkuć konia, popracowałem 2 tygodnie i uciekłem do innej kuźni. I tak przez długie lata goniłem za czymś nowym, chciałem się czegoś nauczyć. Gdyby ktoś mną pokierował, może bym wyszedł na ludzi” – powiedział w wywiadzie, który zamieścił „Sztandar Ludu” z 29 VI 1967 r. Przez pewien czas Bychawski pracował w fabryce Wesołowskiego w Krasnymstawie, gdzie wyrabiał okucia do sztandarów wojskowych. Wreszcie w 1927 roku wybudował własną kuźnię w Olchowcu, by w roku 1934 przenieść ją do Borowa. Z tej miejscowości pochodziła jego żona Janina Kamieniecka, którą  poślubił zimą 1934 r.

W kuźni Bychawski pracował do ostatnich dni swojego życia. Wyrabiał proste narzędzia rolnicze: sierpy, kosy motyki, podkuwał konie, robił doskonałe brzytwy. Należy zaznaczyć, że w  XX w., zwłaszcza po drugiej wojnie światowej wraz z rozwojem produkcji fabrycznej kowalstwo wiejskie zaczęło podupadać, zachowując znaczenie jako miejsce reperacji czy adaptacji fabrycznych narzędzi. Te okoliczności nie zniechęcały Bychawskiego do realizacji własnych pasji, zwłaszcza w zakresie zdobnictwa i konstrukcji maszyn. Udało mu się m. in. skonstruować wiatrak, który postawiony przed domem budził zainteresowanie mieszkańców wsi i przyjezdnych oraz stał się znakiem rozpoznawczym Bychawskiego. Przedmioty użytkowe ozdabiał za pomocą stempla motywami roślinnymi, głowami zwierząt i ptaków.

 

Przełomowy okazał się rok 1966. Uzyskał wtedy I nagrodę w konkursie kowalstwa artystycznego, zorganizowanym w Muzeum Regionalnym w Krasnymstawie. Zwrócił na siebie uwagę i zainteresowanie znawców sztuki ludowej jako artysta „ …o olbrzymiej fantazji twórczej, która w połączeniu z dobrze opanowanym warsztatem daje doskonałe rezultaty”. W następnym roku Muzeum Regionalne w Krasnymstawie zorganizowało indywidualną wystawę ok. 90 prac Bychawskiego, w której znalazły się zarówno zdobione narzędzia rolnicze jak też przedmioty dekoracyjne typu: klamki, lichtarze, świeczniki, igielniki, popielniki, oprzyrządowania do kominka i żyrandole. Na szczególną uwagę zasługują metalowe figurki, którym Bychawski nadawał oryginalne kształty: węży, jaszczurów. Twórczość opierał na podaniach i legendach ludowych, w atmosferze których wyrastał od wczesnego dzieciństwa. „Pełno tam węży diabłów i rusałek „ – wspominał artysta.


U schyłku lat 60-tych Edward Bychawski stał się cenionym w Polsce artystą-kowalem. Był zrzeszony w Stowarzyszeniu Twórców Ludowych. Zapraszano go do udziału w Ogólnopolskich Festiwalach Śpiewaków i Kapel Ludowych w Kazimierzu Dolnym, Ogólnopolskim Festiwalu Folklorystycznym w Płocku, Targach Sztuki Ludowej w Zamościu., czy Jarmarku Pieśni i Tańca w Mielcu.  Na kiermaszach wystawiał własny dorobek artystyczny. Zawsze wyruszał na nie ubrany w ludową sukmanę i czapkę rogatywkę. Ciekawe, że budził tym zainteresowanie przybyłych artystów, a mieszkańców rodzimego Borowa wprawiał w zdumienie, uchodził wręcz za dziwaka. Z konkursów i festiwali przywoził nagrody i dyplomy. Ciężką pracą i uporem w dążeniu do celu zyskał status „ mistrza kowadła” jako go określano. Swe umiejętności i zamiłowanie do pracy w kuźni Bychawski przekazywał swemu synowi Aleksandrowi. Wiele zdobionych przedmiotów wykuli wspólnie.

Obok kowalstwa Edward Bychawski zajmował się także pisaniem wierszy. Dwa utwory znalazły się w wydanej antologii „Wieś Tworząca”, 17 przechowuje w swych zbiorach Muzeum Regionalne w Krasnymstawie. Poezję inspirowało życie codzienne i przyroda. Znany był z tego, że lubił rozrywki i życie towarzyskie. Za całokształt pracy twórczej przyznano mu I Nagrodę Ministerstwa Kultury i Sztuki oraz Nagrodę Artystyczną im Jana Pocka. Niestety, nie zdążył ich odebrać, ponieważ 15 stycznia 1975 r. uległ wypadkowi samochodowemu i wkrótce zmarł.

Edward Bychawski nadal jest znany w środowisku etnografów i twórców ludowych, a pamięć o artyście skrzętnie przechowuje m. in. Muzemu Regionalne w Krasymstawie. Jego prace można także oglądać  w Muzeum Lubelskim w Lublinie.

Fot. i oprac. na podstawie E. Sobczuk, Edward Bychawski i jego pasje”, (w:) Zapiski Krasnostawskie. Z przeszłości Krasnegostawu i okolic, t. III,  (red.) M. Nowosadzki, W. Fedorowicz, P. Kardela, Krasnystaw 1996, , s. 132 – 143.

 

Zespół dworsko - parkowy w Wielkopolu.

       Miejscowość Wielkopole pojawia się w źródłach pisanych już w 1439 roku jako Wola Gorzkowska. Nazwa Wyelopolye została użyta po raz pierwszy w 1448 roku. W XV i XVI wieku folwark należał do rodu Gorzkowskich, herbu Tarnawa. Była to wieś gniazdowa, zamieszkała przez drobną szlachtę. Pod koniec XVI wieku majątek wszedł w posiadanie rodu Sobieskich, herbu Janina. Należał m. in. do króla Jana III Sobieskiego. Wyniosłość terenu, otoczona malowniczą doliną rzeki była wykorzystywana w celach obronnych, później stała się podstawą  założenia parku krajobrazowego. W związku z ubogim zasobem historycznych planów, niemożliwe jest prześledzenie kolejnych zmian form przestrzennych zachodzących na przełomie lat, wraz ze zmianą właścicieli majątku Wielkopole.

 Na najstarszym zachowanym planie z 1843 roku budynek dworu i towarzyszące mu oficyny zlokalizowane są w okolicy skarpy, natomiast folwark i ogród znajdują się na terenie płaskim, rozciągającym się w kierunku północno-zachodnim.

c_150_100_16777215_0___images_stories_dworek.jpg       Według danych zachowanych w księgach wieczystych dóbr ziemskich Wielkopole z 1895 roku, właścicielem majątku był Eustachy Suchodolski. W 1912 roku sprzedał posiadłość kolonistom niemieckim Krugerom. Od tych ostatnich w 1913 roku całość dóbr wykupił Leonard Kazimierz Plewiński. Wówczas w obrębie założenia dworskiego notowano budynki mieszkalne i gospodarcze, prostokątną kwaterę ogrodową z folwarkiem, gorzelnią, tartak, i staw  z młynem, który od początku XX wieku dzierżawił Michał Zieliński z Gorzkowa.

W wyniku reformy rolnej z 1920 roku nastąpiła częściowa parcelacja dóbr „Wielkopole Dwór”, oddzielono ponad 90 mr, sprzedając je okolicznym chłopom. Po Leonardzie Kazimierzu Plewińskim majątek odziedziczył syn Janusz, zarządcą dóbr był wówczas Feliks Brzozowski.  W latach 20-tych urządzono park krajobrazowy, wykorzystując naturalne walory: zbocze wzgórza, dolinę rzeki, liczne otwarcia widokowe. Parkiem i sadem opiekował się ogrodnik Stanisław Bolesta.

Według wspomnień przyjaciela domu Plewińskich, park  przedstawiał się w sposób następujący. „Przy głównym wejściu była mocna brama zamykana na klucz. Przed dworem znajdował się okrągły podjazd z gazonem obsadzony modnymi, wielobarwnymi kwiatami (…) przy gazonie było ujęcie wody z ręczną pompą. Dwór był łączony, częściowo murowany, a od południowego zachodu drewniany. W części drewnianej znajdowała się kuchnia z jadalnią. Za dworem roślinność też posadzona była na kształt okrągłego gazonu. Na północ od dworu stała drewniana, prostokątna altana, w której latem przyjmowano gości. Za dworem, na skraju skarpy rosły szpalery grabów. W piwnicach wybudowanych nieopodal dworu składowano owoce, warzywa i wszelkie przetwory, w które Plewińscy byli niezwykle bogaci. Na skarpie od strony południowej, słonecznej były tarasy, na których rosły piękne krzewy obficie owocujących pomidorów, śliwy, wiśnie, grusze i inne rośliny użytkowe. Stawy rybne także należały do Plewińskich. W budynku nieopodal stawów była psiarnia i magazyn na wszelkie narzędzia. W parku były liczne ścieżki, a przy samym dworze ławki drewniane z oparciem. Naprzeciw dworu była brama wjazdowa do części gospodarczej, tam znajdowały się sady z wszelakimi odmianami jabłoni, grusz, moreli i innych drzew i krzewów owocowych, tu też były piękne zadbane ogrody warzywne. PO odebraniu majątku Plewińskim i długo po ich odejściu z Wielkopola, stangreci i chłopi dbali o park, ogrody, zwierzęta i budynki z nadzieją, że Pan jeszcze wróci”.

Po wojnie, na mocy dekretu PKWN z 1944 r. majątek  Wielkopole przeszedł na Skarb Państwa. W budynku dworu do 2007 r. mieściła się szkoła podstawowa. Dawny układ przestrzenny parku, w związku z nową funkcją użytkową zacierał się, aczkolwiek zabezpieczony był przez władze szkoły przed degradacją. W miejscach dawnych wnętrz ogrodowych powstały boiska szkolne, nowe ciągi komunikacyjne, rośliny wymagające większej pielęgnacji stopniowo zanikały, rozrastały się samosiewy drzew i krzewów, powstawały nowe układy roślin, sadzone w układach przypadkowych. W roku 1948 uczniowie wraz  z nauczycielami zasadzili lipy drobnolistne przed budynkiem dworu. Po likwidacji szkoły budynek dworu zostaje zamknięty, a park nie jest użytkowany.

 

Obecnie w parku znajduje się 809 drzew. Drzewostan stanowią graby pospolite, jesiony wyniosłe, lipy drobnolistne, kasztanowce białe, robinie akacjowe, klony pospolite, topole, wierzby, olsze czarne i modrzew. Szczególnie wartościowe ze względu na wiek (powyżej 200 lat) i rozmiar są drzewa pomnikowe, reprezentowane przez 3 jesiony wyniosłe, klon jawor i 2 lipy drobnolistne. Poza tym drzewa w wieku powyżej 120 lat to 6 klonów zwyczajnych, klon jawor, 11 jesionów wyniosłych, 4 lipy drobnolistne i kasztanowiec biały. Głównym problemem drzewostanu jest liczny posusz, samosiewki i wyłomy.  W najbliższym otoczeniu dworu brak jest podszytu, występuje natomiast bardzo licznie na skarpie, stanowią go krzewy trzmieliny i bzu czarnego.

gallery1 gallery1

Pierwsze wzmianki na temat Żydów w Gorzkowie pochodzą z początku XIX w. Gorzkowscy Żydzi zajmowali się głównie handlem i rzemiosłem. W 1862 r. w Gorzkowie mieszkało 218 Żydów (57% społeczeństwa) . W 1877 r. Gorzków liczyli 705 mieszkańców, w tym 467 Żydów (66%). W 1921 r. osadę zamieszkiwało 691 osób, w tym 434 Żydów (62%). W okresie międzywojennym wielu Żydów z Gorzkowa przeprowadziło się do większych ośrodków miejskich.Żydzi w Gorzkowie (przed 1939r.)

       Wkrótce po wybuchu II wojny światowej, w 1940 r. Niemcy utworzyli w Gorzkowie Judenrat. Jego przewodniczącym został Izrael Edelstein, natomiast zastępcą – Chaim Kajzman. W skład Judenratu wchodzili również: Josef Kajzman, Leib Goldstein, Zaidel Honigman, Mattias Orland, Szlomo Cymerman, Daniel Wasser, Ajzyk Farber oraz Meir Merensztejn.

W 1940 r. w Gorzkowie powstało getto dla ludności żydowskiej. Pierwszy transport Żydów gorzkowskich do obozu zagłady w Bełżcu wyjechał wiosną 1940 r. Utworzone getto istniało do maja 1942 r., kiedy to wszystkich Żydów wysiedlono do Izbicy. Tam nastąpiła segregacja. Młodzi mężczyźni zostali wysłani do obozu pracy w Trawnikach, natomiast kobiety, starcy i dzieci wywieziono do obozu zagłady w Bełżcu i Sobiborze. Społeczność żydowska w Gorzkowie przestała istnieć.

Zbrodniarzami wojennymi, oprawcami Żydów i Polaków na terenie powiatu krasnostawskiego byli: Kurt Engels, SS-Hauptscharführer i szef Gestapo dla powiatu krasnostawskiego oraz Ludwik Klemm, SS-Unterscharführer i zastępca szefa Gestapo dla powiatu krasnostawskiego W latach 1941 - 1944 rezydowali w Izbicy. Swoje ofiary wypatrywali jeżdżąc po ulicach miasteczek motocyklem, dokonywali doraźnych rozstrzeliwań

Cmentarz Żydowski

Cmentarz żydowski       Cmentarz żydowski w Gorzkowie położony jest na granicy Gorzkowa z Chorupnikiem, po lewej stronie drogi prowadzącej z Gorzkowa do Chorupnika, za stawem, na wzniesieniu porośniętym laskiem sosnowym. Dokładna data założenia cmentarza nie jest znana, powstał on prawdopodobnie w poł. XIX w. Do tego czasu gorzkowscy Żydzi korzystali z cmentarza w Turobinie. Kirkut funkcjonował do 1942 r. Teren cmentarza ma kształt prostokąta o powierzchni 0,3 ha. Na kirkucie pochowani są także Żydzi rozstrzelani przez hitlerowców w 1942 r. Na cmentarzu nie zachowały się nagrobki. Brak jest ogrodzenia.

Informacje i fotografie: wirtualny sztetl

 

Jarocki Franciszek – Teodor [ 1905-1985], oficer sł. st. piechoty WP, por. [ 1934], w konspiracji ZWZ/AK, kpt. sł. st. [1942], mjr [1945],ps. „Jadźwing”, „Witeź” vel  Franciszek Strzelecki. K-dt Obwodu AK Krasnystaw IV 1942- II 1944, K-dt Inspektoratu ROAK/DSZ Lublin– Okręg Lublin AK/ROAK/DSZ III –VI 1945.


       Ur. 08 IX 1905 w Borowie pow. Krasnystaw. Syn Stanisława i Katarzyny. Pochodził z rodziny chłopskiej. Uczył się w gimnazjum typu humanistycznego w Krasnymstawie, gdzie w 1927 zdał maturę. W latach 1927 – 1930 w Szkole Podchorążych Piechoty w Ostrowi Maz.-Komorowie. Awansowany do stopnia ppor. sł. st. piech. 15 VIII 1930 z przydziałem do 7 pp Leg. w Chełmie na stanowisko d-cy plutonu. Do stopnia por. sł. st. piech. awansowany 1 I 1934. Potem d-ca kompanii.

 

W kampanii wrześniowej 1939 dowódca 3 kompanii I batalionu 7 pp Leg. Walczył z wrogiem na szlaku bojowym pułku. Unikął niewoli niemieckiej. Powrócił do Chełma, gdzie się ukrywał. W X 1939 został aresztowany przez Niemców, był więziony na Zamku w Lublinie, skąd jako oficer WP przewieziony został do obozu przejściowego w Radomiu. W listopadzie 1939 uciekł z obozu i przedostał się w rodzinne strony. Od 1 II 1940 działał w konspiracji ZWZ na terenie Obwodu ZWZ Krasnystaw. W tym okresie zajmował się wydawaniem i redagowaniem konspiracyjnego pisma pt. „Wola”. Po utraceniu kontaktów organizacyjnych, był czynny w organizacji „Ziarno” skupiającej w swych szeregach inteligencję pochodzenia chłopskiego. Nadal redagował i wydawał „Wolę”. W 1942 organizacja „Ziarno’ została scalona z AK. W IV 1942 mianowano go k-dtem Obwodu AK Krasnystaw. Awansowany przez KG AK 11 XI 1942 do stopnia kpt. sł. st. piechoty. W II 1944 przeniesiony na stanowisko zastępcy k-dta Inspektoratu Rejonowego AK Chełm. Jednocześnie organizator i d –ca OP – 7. Uczestnik akcji „Burza”. Po wejściu wojsk sowieckich na podległy mu teren pozostał w konspiracji i nadal pełnił funkcje z-cy inspektora. W XII 1944 wspólnie z k-dtem Obwodu AK Krasnystaw kpt. J. Wojtalem ps. „Jeż” brał udział w spotkaniu z przedstawicielami PKWN. Za namową Wojtala zdeklarował na spotkaniu uznanie PKWN,  ujawnienie organizacji i wstąpienie do WP. Jednak w związku z interwencją mjr W. Zalewskiego ps. „Leśnik” – k-dta inspektoratu wycofał swe poparcie i udział w tej sprawie. Poszukiwany przez NKWD ukrywał się w Lublinie, gdzie mieszkał pod nazwiskiem Franciszek Strzelecki przy ul. M. Curie-Skłodowskiej nr 48. Po rozwiązaniu w styczniu 1945 AK, nadal czynny w konspiracji poakowskiej ROAK, potem DSZ. Do marca 1945 zastępca inspektora chełmskiego ROAK. W lutym 1945 rozkazem k-dta Okręgu ROAK Lublin przeniesiony na stanowisko k-dta Inspektoratu ROAK-DSZ Lublin. Rozkazem nr 319 z 1 VI 1945 Delegata DSZ na Kraj został awansowany do stopnia mjr-a sł. st. piechoty. W dniu 16 VI 1945 został w Lublinie aresztowany przez UB. Więziony na Zamku w Lublinie. Postanowienie o tymczasowym aresztowaniu wobec niego wydała w dniu 30 VI 1945 Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Lublinie, syg. akt Po 28/45. We wrześniu 1945 odmówił wzięcia udziału w Komisji Likwidacyjnej d.s AK na Okręg Lubelski. W związku z jego odmową WUBP w Lublinie prowadzi p-ko niemu śledztwo pod zarzutem przynależności do nielegalnej organizacji AK/ROAK/DSZ, uchylania się od służby wojskowej i posługiwanie się fałszywymi dokumentami. Wyrokiem Wojskowego Sądu Okręgowego w Lublinie z dnia 5 I 1946, syg. akt R 883/46 został skazany na karę 15 lat więzienia z art. 1 Dek. PKWN o ochronie Państwa z XI 1944. W dniu 26 III 1946 karę złagodzono mu na podstawie amnestii do lat 5. Więziony w Lublinie, skąd został przetransportowany do Centralnego Więzienia Karnego we Wronkach i tu osadzony w dniu 28 IX 1946. Początek wykonania kary 5 I 1946 zaś upływ wykonania kary 5 I 1951. Zwolniony warunkowo z ZK Wronki 20 II 1947. Po opuszczeniu więzienia powrócił na krótko do Lublina, skąd wyjechał na Śląsk. Zamieszkał w Zabrzu, gdzie pracował jako księgowy. W 1948 przeprowadza się do Szczawnicy-Zdroju, gdzie zamieszkał na stałe. Podjął tu pracę w charakterze księgowego w miejscowym sanatorium. W marcu 1954 zostaje ponownie aresztowany przez UB i uwięziony w Katowicach pod fałszywym zarzutem kierowania organizacją nielegalną o nazwie „Bataliony Chłopskie”. Skazany przez WSR Katowice na karę 8 lat więzienia. Zwolniony z więzienia w 1956 w czasie tzw. październikowej odwilży. Powraca do Szczawna – Zdroju. W 1958 przeprowadza się do Warszawy, gdzie podjął pracę jako księgowy w Hucie „Warszawa”. W 1970 przechodzi na emeryturę. 
Żonaty z Anną Jarocką ps. „Alma” - żołnierzem AK kierowniczką WSK w inspektoracie Chełm AK.
Zmarł w Warszawie 2 II 1985 i tu pochowany. Rozkazem personalnym nr 180 K.O. z II 1945 na podstawie upoważnienia KSZ w Kraju z dnia 14 IX 1944 został odznaczony Srebrnym Krzyżem VM kl. 5, KW, SKZ z M.

Rocznik oficerski 1932; I. Caban. Ludzie Lubelskiego Okręgu AK. Lublin 1995,s. 71-72,257,262, tenże: Oddziały AK 7 pp Leg. Lublin 1994,s. 9,17,36,41,43,53,56,73,94,100,105,114,115,143; L. Głowacki. Działania wojenne na Lubelszczyźnie w roku 1939,Lublin 1976,s. 303; Cz. Gregorowicz – D. Salata. ZWZ-AK w obwodzie lubartowskim 1939-1945. Lublin 1998,s. 361; Księga więźniów CWK Wronki nr 2131/46; R. Wnuk. AK –DSZ -WiN w Okręgu Lublin 1944-194, Warszawa 2000,s. 6,34,39,251,260; Informator o nielegalnych org., Lublin 1993,s.20; I. Caban – Z. Mańkowski. ZWZ-AK w Okręgu Lublin 1939-1944, Lublin 1971, t. 1,s. 54,69,125,176,206,315, t. 2, s.353. Zrzeszenie WiN na Lubelszczyźnie w latach 1944-1947. Opr. P. Mirski – J. Twardowski. Lublin 2002,s. 157-158.

Artykuły - Historia

  • cmentarz

    mapa cmentarz wypis z rejestru gruntów

    Czytaj więcej...

  • Edward Bychawski z Borowa.

    Jednym z najwybitniejszych i najbardziej utalentowanych przedstawicieli artystycznego, ludowego kowalstwa na Lubelszczyźnie jest Edward Bychawski z Borowa.       Urodził się w 1905 r. w Małochwieju Dużym. Wczesne dzieciństwo spędził w Lublinie, gdzie jego ojciec pracował w fabryce maszyn rolniczych Moritza....

    Czytaj więcej...

  • Zespół dworsko - parkowy w Wielkopolu.

           Miejscowość Wielkopole pojawia się w źródłach pisanych już w 1439 roku jako Wola Gorzkowska. Nazwa Wyelopolye została użyta po raz pierwszy w 1448 roku. W XV i XVI wieku folwark należał do rodu Gorzkowskich, herbu Tarnawa. Była to wieś gniazdowa, zamieszkała przez drobną szlachtę. Pod koniec XVI wieku...

    Czytaj więcej...

  • Zagłada społeczności żydowskiej.

    Pierwsze wzmianki na temat Żydów w Gorzkowie pochodzą z początku XIX w. Gorzkowscy Żydzi zajmowali się głównie handlem i rzemiosłem. W 1862 r. w Gorzkowie mieszkało 218 Żydów (57% społeczeństwa) . W 1877 r. Gorzków liczyli 705 mieszkańców, w tym 467 Żydów (66%). W 1921 r. osadę zamieszkiwało 691...

    Czytaj więcej...

  • Franciszek Jarocki "Jaćwing".

      Jarocki Franciszek – Teodor [ 1905-1985], oficer sł. st. piechoty WP, por. [ 1934], w konspiracji ZWZ/AK, kpt. sł. st. [1942], mjr [1945],ps. „Jadźwing”, „Witeź” vel  Franciszek Strzelecki. K-dt Obwodu AK Krasnystaw IV 1942- II 1944, K-dt Inspektoratu ROAK/DSZ Lublin– Okręg Lublin AK/ROAK/DSZ III –VI...

    Czytaj więcej...

Linki

     MPZPLPR
 

NAJNOWSZE ZDJĘCIA...

//